Home > Nintendo > Outlander

Outlander

Styczeń 22nd, 2011 Jay 374 views Idź do komentarzy
Outlander

Uwielbiam kino post apokaliptyczne (dziś wraca do łask), tak samo jak i gry. W latach ’80 filmów o tej tematyce było sporo, i znacznie się różniły od współczesnych obrazów, część była dobra jak Mad Max (klasyk), reszta mniej dobra; Steel Dawn (Swayze), Cyborg (Van Damme), oraz cała masa produkcji klasy B np. After fall of New York, Dune Warriors, The Bronx Warriors, i inne. Outlander to gra do bólu przypominają pierwszego Mad Max’a (Mindscape nie miał licencji?), gdzie pozwiedzamy post apokaliptyczne Stany.

Nie ma co tu owijać w bawełnę, Outlander to bardzo cieniutki tytuł, gra na początku wydaje się być całkiem niezła, ale szał mija po paru minutach, gdy się okaże, akcja to jeżdżenie autkiem i zwiedzanie opuszczonych miast, co mógłbym przyrównać do średniej zręcznościówki. I tak przez całą grę! Mindscape ostro poleciało z tematem wydając takie coś; w gra w pewnym stopniu przypomina mi amigowy Wings, gdzie też mamy do czynienia wiecznie z tymi samymi misjami.

Plansza samochodowa to model jazdy ‘ala Lotus, plus bandziory na drodze, obrzucające nas koktajlami molotova, możemy ich eliminować dzięki karabinowi zamieszczonemu w naszej maszynie, niestety MG-42 to nie jest i strzelanie można sobie darować. Inną możliwością eliminacji maruderów jest strzał z dwururki, gdy zbliżą się zbyt blisko naszego woziku, wtedy nasz bohater niczym Mad Max może skasować każdego delikwenta, nie należy chłopaków lekceważyć, gdy ich podpuścimy zbyt blisko przywalą nam z kuszy. Przyznam, że element ze strzelbą jest przekozacki i rządzi, jeden z lepszych motywów jakie widziałem w grach video, jednak to za mało by uratować Outlander’a od bycia crapem.

Nasza furka nie jeździ na powietrze, a jak wiadomo w post apokaliptycznym świecie ten kto nie ma paliwa- nie jedzie i kończy jako karma dla sępów. W celu uzupełnienia drogocennego petrolu pozwiedzamy opuszczone wioski, gra informuje nas o tym poprzez charakterystyczny sygnał podczas rozgrywki. W miasteczku opuszczone nie są, a ich mieszkańcy zdecydowanie nas nie lubią; łysy osiłek, oraz panna shotgunem, zapewne wesoła radioaktywna para chce nas posłać do grobu, a na obu jest taka sama metoda: schylamy się i nawalamy piąchami, co prawda możemy im wypalić między oczy ze strzelby, ale lepiej oszczędzać amunicję. Czasem pojawi się punk z kuszą, i jego eliminacja jest bardziej skomplikowana, następny przeciwnik to… ostatni boss. Tak moi mili, wrogów w planszach zręcznościowych jest tylko trójka!!!

Z trudem dotrwałem do zakończenia gry i obejrzenia końcowej animacji… jedno z czołowych miejsc w top 10 najgorszych zakończeń gwarantowane. Prócz tragicznego gameplay’u Outlander ma dośc dobrą szatę graficzną. Prawie Lotus, tyle że wciąż widzimy ten sam widok, a mianowicie góry (może autorzy byli fanami gór) i niekończąca się autostrada, z wiadomych przyczyn miasta powtarzają się (mała pojemność kartridża). Muzyka to jeden kawałek, na szczęście dość charakterystyczny. By było śmieszniej, Mindscape postanowił swoim tytułem zawojować także Sege Genesis; obie wersje różnią się trochę. W segowskiej mamy widok z autka,więcej gadżetów znacznie gorsze sterowanie oraz fatalną muzykę & dźwięki, dlatego też zbyt długo przy tej wersji nie zabawiłem.

Jedyna rzecz, która ratuje Outlander’a od bycia totalnym niewypałem to post apokaliptyczny klimat i rzeczy znane z serii Mad Max, ale jak już wspominałem to zdecydowanie za mało, by nazwać ten crap choćby średnim tytułem.

 

Nightmare on Elm Street
Raz, dwa Freddie ostro przypala, trzy-dwa-jeden przecież nie on kuwa jeden... Nightmare on Elm Street to kultowy już horror Wes'a Craven'a, o złym wujku Freddiem, który postanawia nieco zabawić się na ...
READ MORE
Vampire
Sega Master System to konsolka raczej nieznana; zaprojektowana jako konkurent Nes’a, w ogóle nie odniosła sukcesu, choć pod każdym względem przewyższała produkt Nintendo, no może nie pod względem dobrych gier... ...
READ MORE
Dragon Fire
Dragon Fire to prosta gra zręcznościowa na Atari 2600 występująca również pod tytułem King Artur. Historyjka tejże gry nie jest mi znana ale pod tak prostą jej budową można dopasować ...
READ MORE
Moonstone
Moonstone od Mindscape to połączenie bijatyki z grą przygodową i elementami RPG, a wszystko to w klimatach fantasy – czyli są dobrzy rycerze, źli rycerze, smok i ważne zadanie do ...
READ MORE
Zorro
Postać Zorro jest raczej znana większości z Was. Kto nie zna, ten sobie przeczyta książkę, obejrzy serial albo chociaż filmy z Banderasem. Leniwce mogą łyknąć Wikipedii. Przyjmę, że większość ...
READ MORE
Another World
Eric Chachi to francuski programista, może nie jest szczególnie znany dziś, ale na początku lat ‘90 był bardzo sławną personą. Współpracował z Delphine Software (twórcy min. Flashback’a czy Fade to ...
READ MORE
Mad Max
Mad Max w latach ’80 sporo namieszał, zwłaszcza część druga, którą uważam, za jeden z najlepszych filmów w swojej dziedzinie, a Mel Gibson zagrał po prostu świetnie. Jak się okazuje, ...
READ MORE
Baloon Fight
Baloon Fight to jedna z tych prostszych gierek z pierwszej połowy lat ’80, kiedy jeszcze nie pojawił się Mario; co za tym idzie, nie ma tu żadnej fabuły, rozgrywka jest ...
READ MORE
Jaws
Ljn to firma, którą nie każdy kojarzy. W pewnym sensie coś ją łączy z inna firmą OCEAN wydającą tytuły głównie na Amigę (Ljn skupiło się na Nes); a mianowicie kiepskie ...
READ MORE
A-Team
Jeśli masz problem, jeśli nikt nie jest wstanie ci pomoc i jeśli ich znajdziesz to możesz ich wynająć… „Drużyna A” Tak brzmiały słowa z intra jednego z najpopularniejszych seriali lat ...
READ MORE
Nightmare on Elm Street
Vampire
Dragon Fire
Moonstone
Zorro
Another World
Mad Max
Baloon Fight
Jaws
A-Team

*