Home > Nintendo > Bucky O’Hare

Bucky O’Hare

Luty 28th, 2010 Burgund 219 views Idź do komentarzy
Bucky O'Hare

Tym razem opowiem o jednej z najlepszych platformówek na pierwszą konsolę Nintendo – NES. I nie jest to Mario. Bucky O’Hare jest grą stworzoną przez japońską firmę Konami. Gra jest oparta o motywy znane ze średnio popularnej kreskówki pod tym samym tytułem. Sama bajka opowiadała o potyczkach kapitana Bucky’ego i jego ferajny z gangiem kosmicznych piratów. Gra opowiada o jednej takiej potyczce. Na wejściu Kapitan Piratów porywa wszystkich członków załogi Bucky’ego. Ten jak przystało na głównego bohatera rozpoczyna akcję ratunkową. Jako Bucky (taki zielony zając) przemierzamy cztery odmienne planety, na których uwięzieni zostali członkowie naszej załogi.

Każda planeta jest odmienną planszą złożoną z kilku pomniejszych aktów. Planety to swoiste plansze „na rozgrzewkę” są stosunkowo łatwe, ale zdarzy się nam natrafić na trudniejsze momenty, w których poczujemy przedsmak tego, co nas czeka później. Same planety są zróżnicowane. Planeta magmowa, zimowa czy roślinna. Wszystkie posiadają swój odmienny klimat i każda ma swój urok. Eksploracja każdej z nich to po prostu czysta przyjemność.

Na końcu każdej planszy spotykamy bossa, na którego zawsze trzeba wypracować sobie sposób. Jego pokonanie owocuje uwolnieniem jednego z czterech naszych kompanów. Ci z kolei nie są jedynie postronnymi postaciami. Każda postać jest w pełni grywalna. Dodatkowo każda posiada swoje specjalne umiejętności. Superskok, możliwość latania czy chodzenie po ścianach sprawdza się tutaj niesamowicie. Każdą z umiejętności możemy rozwijać poprzez zbieranie Power-Up’ów. Dodatkowe skille nie zostały potraktowane po macoszemu. Często się przydają, a czasami ich użycie jest po prostu niezbędne do ukończenia etapu.

Cała gra oczywiście na czterech planetach się nie kończy. To tylko początek. Po skompletowaniu załogi znów zostajemy porwani, lecz tym razem wszyscy zostają uwięzieni w statku kosmicznych piratów. Nasi kompani stają się sub-bossami, których musimy pokonać i ponownie uratować (widzicie podobieństwo do księżniczki Zeldy?). Później to już totalna jazda i eksploracja statku zakończona efektowną ucieczką. W statku odwiedzimy wielkie magazyny, labolatoria, maszynerie i gwiezdną kolejkę.

Co tu dużo mówić. Plansze są ciekawe i urozmaicone. W niektórych planszach każdy akt reprezentuje trochę odmienną rozgrywkę. Nie tylko skaczemy i idziemy w prawo bądź lewo. Czasem uciekamy przed lawą, jeździmy na wielkich kołach czy jeździmy windami. Jest różnorodnie. Gra po prostu nie pozwala się nudzić nawet przez chwile. Na zakończenie dodam, że muzyczka, która nam przygrywa to jedna z najlepszych ścieżek dźwiękowych jakie dane było mi usłyszeć na konsoli Nintendo.

Bucky O’Hare? Polecam! 

Castlevania: Symphony of the Night
Przyznam, że o Castlevani wiem mało; seria zadebiutowała na Nesie w 1986 (czyli trochę dawno), gdzie naszym zadaniem było pozbycie się hrabego Draculi z tego świata. W Symphony of the ...
READ MORE
M.I.A. – Missing In Action
M.I.A. – Missing In Action to doskonały przykład jak można zepsuć grę na tak oklepanym motywie jak sterowanie żołnierzem i wybijanie wszystkiego co nam wlezie pod nogi. Patrząc na tytuł ...
READ MORE
Fury of the Furies
Fury of the Furries to była, zaraz po super żabie, moja ulubiona platformówka na Amidze. Może nie zachwycała super grafiką i nieziemskimi efektami dźwiękowymi ale miała wielką zaletę. W przeciwieństwie ...
READ MORE
Captain Dynamo
Granie w gry z czasów dzieciństwa (wczesne lata ’90) jest specyficzne. Captain Dynamo jest jedną z takich gier; nie ma ani specjalnie dobrej grafiki, muzyka to jedynie dwa moduły muzyczne, ...
READ MORE
Shadow of the Beast
Jeśli miałbym wskazać jakieś arcy trudne gry, trylogia Shadow of the Beast byłaby warta wskazania, a na pewno pierwsza część, która była sporym hitem, posiadała wiele nowatorskich rozwiązań graficznych, świetną ...
READ MORE
Lilly Adventure
Sobotni poranek – wolne od pracy, nerwów i stresów. Umysł wypoczęty, sprawność motoryczna w normie, brak kaca, cisza i spokój. Jestem gotów na zmierzenie się z kolejną tytułem na Atari ...
READ MORE
Rick Dangerous
Minęło chyba z 15 lat kiedy ostatni raz miałem okazję pokierować tytułowym agentem brytyjskiego wywiadu i ukończyć cztery naszpikowane pułapkami poziomy. Dziś jedyne co pamiętam to to, że gra mieściła ...
READ MORE
Little Nemo: The Dream Master
Co mogą mieć wspólnego: Pokemony, Rosjanie i Mały Nemo? Okazuje się, że bardzo wiele. Wszystko zaczęło się w dniu, kiedy na pobliskiej giełdzie chciałem zaopatrzyć się w jakąś nową gierkę ...
READ MORE
Chōjin Sentai Jetman
Chōjin Sentai Jetman to gierka oparta na japońskim serialu o tym samym tytułem. Nigdy nie miałem okazji go oglądać, ale wiem, że jest utrzymany w klimatach Power Rangers, czyli piątka ...
READ MORE
Snatcher
Moskwa, 1996 rok. W wyniku powstania groźnego wirusa dochodzi do skażenia niemal całej ziemi. Wydarzenie to zostaje nazwane „Katastrofą”. Dziesięć lat później, wirus staje się zupełnie nie groźny. W roku ...
READ MORE
Castlevania: Symphony of the Night
M.I.A. – Missing In Action
Fury of the Furies
Captain Dynamo
Shadow of the Beast
Lilly Adventure
Rick Dangerous
Little Nemo: The Dream Master
Chōjin Sentai Jetman
Snatcher

Kategorie:Nintendo Tagi:,
  1. Brak komentarzy
  1. Brak jeszcze trackbacków
*