Rick Dangerous

Minęło chyba z 15 lat kiedy ostatni raz miałem okazję pokierować tytułowym agentem brytyjskiego wywiadu i ukończyć cztery naszpikowane pułapkami poziomy. Dziś jedyne co pamiętam to to, że gra mieściła się na jednej dyskietce, bohater przypominał mi do złudzenia Indiana Jonsa i nigdy jej nie ukończyłem. Przygodę zaczynamy gdy nasz bohater skacze ze spadochronu w sam środek amazońskiej dżungli. Naszym zadaniem jest ucieczka z tego nieprzyjemnego miejsca. Do pomocy będziemy mieli nasz spryt, sześć lasek dynamitu, colta z sześcioma sztukami amunicji oraz sześć żyć. ( 666 – przypadek czy jakieś diabelne moce się za tym kryją
)
Po kilku minutach gry byłem zdumiony – minęło tyle czasu a ja nadal pamiętam co, gdzie i jak. Ucieczka w prawo, tutaj skoczyć tam przeczołgać, uwaga kolce i BUM jestem martwy. Gra nie jest prosta a nawet zaryzykuje stwierdzenie, że bez dopalaczy (mam na myśli czity) zwykły śmiertelnik nie jest w stanie jej ukończyć z tym wyposażeniem co ma. Musimy uważać i kombinować, oszczędzać amunicję i używać jej tylko w sytuacjach ekstremalnych. Jednak najgroźniejszą bronią jaką posiadamy jest nasza pamięć. Penetrując poziomy natchniemy się na śmiertelne kolce czy strzałki wylatujące ze ścian w które to, czy chcemy czy nie i tak wpadniemy. Więc tak naprawdę nasza gra polega na nieustającym parciu do przodu, ginięciu i wkuwaniu na pamięć miejsc gdzie są pułapki.
Następne poziomy to Egipt, nazistowski zamek i tajna baza rakietowa z której to wróg planuje wystrzelić rakiety na Londyn. Przyznam się, że po pierwszym levelu straciłem już cierpliwość do tej gry i następne poziomy obejrzałem na Youtubie. I mogę zdradzić, że na końcu drogi triumf i wiwatowanie będą chwilowe bo na niebie pojawił się następny wróg, następne zagrożenie i przygoda – ale to dopiero w drugiej części.
Jak dla mnie gra nie zestarzała się ani trochę. To nadal ten sam fajnie wyglądający, niezmiernie irytujący i wkurzający RICK DANGEROUS jaki zapamiętałem po 15 latach. Jeśli drogi graczu jesteś osoba cierpliwą, kochasz wyzwania i nie zrażasz się swoją śmiercią co 30sek to polecam gorąca tą grę bo uważam, że zarówno dla mnie jak i dla wielu RICK DANGEROUS to gra kultowa i na wieki zapisała się na kartach historii gier komputerowych.









