Sierpień 27th, 2011
Sosna
Dragon Fire to prosta gra zręcznościowa na Atari 2600 występująca również pod tytułem King Artur. Historyjka tejże gry nie jest mi znana ale pod tak prostą jej budową można dopasować prawie wszystko co nam ślina przyniesie na język. Jesteśmy sobie rycerzem/złodziejem lub poszukiwaczem skarbów, odziani w zielone rajtuzy i czerwoną kolczugę wyruszamy po skarby ukryte w zamku, które to pilnowane są przez smoki. Uzbrojeni jesteśmy jedynie w szybkie nogi dzięki którym będziemy spieprzać od ogniskach kul i to z poziomu na poziom coraz szybciej.
Czytaj więcej…
Październik 3rd, 2010
Sosna
Sobotni poranek – wolne od pracy, nerwów i stresów. Umysł wypoczęty, sprawność motoryczna w normie, brak kaca, cisza i spokój. Jestem gotów na zmierzenie się z kolejną tytułem na Atari 2600. Tym razem mam ochotę na coś lekkiego i przyjemnego bez strzelania, zabijania i przesadnej agresji . Mój wybór padł na „Lilly Adventure”. Czemu nie, mam ochotę na małą przygodę. Historyjka jest krótka – mała dziewczynka o imieniu Lilly próbuje wrócić do swojego domku. Naszym celem będzie jej w tym pomóc.
Czytaj więcej…
Czerwiec 20th, 2010
Sosna

Jeśli masz problem, jeśli nikt nie jest wstanie ci pomoc i jeśli ich znajdziesz to możesz ich wynająć… „Drużyna A” Tak brzmiały słowa z intra jednego z najpopularniejszych seriali lat 80. Nie będę ściemniał, oglądałem go za każdym razem jak miałem okazję. Nie przeszkadzało mi nigdy brak trupów, ani to, że posiadali broń z nieograniczona ilością amunicji i nigdy nie zmieniali magazynków. A w każdym odcinku bandyci jeździli tymi samymi jeepami i zawsze któryś musiał wyskoczyć w powietrze z ukrytej trampoliny i przekoziołkować parę razy. Serial charakteryzował się humorem i wyjątkową łagodnością. Pomimo ogromnej liczby popisów kaskaderskich i tanich efektów pirotechnicznych oglądało się go naprawdę przyjemnie. Szkoda tylko, że George Peppard (odtwórca roli Pułkownika Johna „Hannibala”) nie doczekał się premiery najnowszego filmu na motywach serialu (zmarł 8 maja 1994 na nowotwór złośliwy). Zaskakująca również jest rola Mr.T – B.A. Baracusa jako specjalisty od elektrycznych samowarów w tele-zakupach. Serce mi się kroi gdy widzę jak kończą najwięksi twardziele moich młodzieńczych czasów.
Czytaj więcej…