Grudzień 19th, 2010
Sosna
M.I.A. – Missing In Action to doskonały przykład jak można zepsuć grę na tak oklepanym motywie jak sterowanie żołnierzem i wybijanie wszystkiego co nam wlezie pod nogi. Patrząc na tytuł od razu przypominają mi się filmy z udziałem Chucka Norrisa czy niezapomnianego Rambo i rozpierdol jaki robili Wietnamczykom. I tak powinna wyglądać również gra, ale panowie z Konami uparcie chyba chcieli zerwać ze stereotypami i postanowili zrobić to po swojemu – jak im wyszło ? przeczytajcie dalej.
Czytaj więcej…
Grudzień 12th, 2010
Sosna
A teraz pragnę przedstawić pewną grę na poprawę humoru. Tematyka gry wcale nie jest jakoś wyjątkowo śmieszna. Bo cóż może być śmiesznego w graniu w kosza jeden na jednego? Jeśli nie jesteście w stanie się domyśleć to proponuje zobaczyć gierkę „Jump Shot”. Po tytule i screenach nie zapowiada się wcale nic wesołego – z wyglądu przypomina zwykłą lecz prymitywną gierkę jak z konsol pierwszej generacji. Ale jak to mówią – diabeł tkwi w szczegółach…
Czytaj więcej…
Listopad 11th, 2010
Sosna
Space Gun jak można się domyśleć po tytule to gra z automatów przeznaczona do współpracy z pistoletem. A wiec już na tym etapie łatwo domyślimy się z czym będziemy mieli do czynienia. W tego typu grach nie liczy się fabuła, czas i miejsce. Liczy się tylko jedno – a mianowicie by palec przez całą grę nie schodził nam ze spustu.Przygodę zaczynamy jako samotny Space Marines wysłany do tajnej bazy gdzieś na kompletnym zadupiu kosmosu. Bazę zaatakowały kosmici i wytłukli większość cześć załogi. Nasz cel – odnaleźć żywych kolonistów, zabić obcych i spieprzać z tego miejsca najszybciej jak się da. To tak w dużym skrócie, co prawda tą historyjkę wymyśliłem teraz na poczekaniu, ale nie sądzę by różniła się znacznie od prawdziwej.
Czytaj więcej…
Gdy pierwszy raz odpaliłem ta grę to poczułem się jak paleontolog, który wykopał właśnie nieznane ludzkości kości należące do prehistorycznego gada czy ssaka. Mogę śmiało napisać, że właśnie natrafiłem na pradziadka „Need for Speed`a”. Przyznam się, że przeżyłem malutki szok gdy zacząłem jazdę naszym „pudełeczkiem” ale nie było to odczucie odrzucenia a raczej podziwu. Rok produkcji 1979 – Ta gra wyszła gdy mnie na świecie nie było. Spodziewałem się kierowaniem pikselem po planszy udającej tor, ale gdy zobaczyłem Speed Freak`a to naprawdę szczena mi opadła do samej ziemi. Tej gry nie można opisać w nią trzeba zagrać. Wiem, że większość osób po zetknięciu się z tym tytułem stwierdzi „Ale badziew” ale założę się, że znajdą się osoby, które mając na uwadze rok wydania powiedzą, że jest to coś niesamowitego.
Czytaj więcej…
Street Hoop to jedna z moich ulubionych i najczęściej odpalanych gierek arcadowych. Nie trudno się domyśleć, że chodzi o koszykówkę ale w odróżnieniu od typowych gier tego typu mamy do czynienia z podwórkowym Street Ball`em. Uliczna koszykówka rządzi się swoimi regułami, koszykarskie hale zastąpiono betonowymi boiskami, ilość zawodników ograniczono do 3 na drużynę, wywalono sędziego a zasady ograniczają się jedynie do prawidłowego naliczania punktów za rzuty. Mimo takich uproszczeń gra wcale nie jest łatwa i zapewniam, że niejednokrotnie poleci kilka przekleństw na literę K, gdy przeciwnik w ostatnich sekundach zablokuje nasz wsad i rzutem z końca boiska doprowadzi do zwycięstwa. A zdarza mu się to wyjątkowo często.
Czytaj więcej…
Future Spy to klasyczny shooter wykorzystujący oklepany już motyw walki myśliwca z całą chmarą przeciwników. Gra została wydana w 1984 r. przez Sege i wygląda niemal identycznie jak Zaxxon ( wydany również przez Sege ale dwa lata wcześniej ) O ile w starszym produkcie walka toczyła się w nieokreślonej przyszłości to w Future Spy zasiądziemy za sterami myśliwca przypominającego już konstrukcję naszych współczesnych czasów, a teren walki przeniesiony został z przestrzeni kosmicznej na nasze ziemskie rejony.
Czytaj więcej…