Sierpień 27th, 2011
Sosna
Dragon Fire to prosta gra zręcznościowa na Atari 2600 występująca również pod tytułem King Artur. Historyjka tejże gry nie jest mi znana ale pod tak prostą jej budową można dopasować prawie wszystko co nam ślina przyniesie na język. Jesteśmy sobie rycerzem/złodziejem lub poszukiwaczem skarbów, odziani w zielone rajtuzy i czerwoną kolczugę wyruszamy po skarby ukryte w zamku, które to pilnowane są przez smoki. Uzbrojeni jesteśmy jedynie w szybkie nogi dzięki którym będziemy spieprzać od ogniskach kul i to z poziomu na poziom coraz szybciej.
Czytaj więcej…
Czerwiec 23rd, 2011
Sosna
Tego tytułu nie trzeba specjalnie przedstawiać. Nie istnieje chyba osoba która nie słyszała o tej grze. Gdy w 97 roku SCI wydał Carmageddon było to jak uderzenie bomby atomowej na Hiroshime. Czegoś takiego świat nie widział – z pozoru zwykłe wyścigi samochodowe jakie dużo wyszło do tej pory ale twórcy Carmageddon przegięli po prostu pałkę z ilością przemocy i brutalności w tym momencie. Nie wszyscy byli przygotowani na coś takiego. Co prawda istniały już na rynku również brutalne tytuły jak Mortal Kombat czy nawet stary Quarantine który pozwalał odstresować się po przez strzelanie z UZI przez boczną szybę do przechodniów ale tamte gry przy Carmageddon były niewinne jak partyjka w sapera czy ułożenie pasjansa.
Czytaj więcej…
Ironman Super Offroad to wyścigi terenówek po specjalnie utworzonych do tego celu torach. Nie znajdziemy tutaj skomplikowanych zasad, po prostu gaz do dechy i pierwsze miejsce na linii mety – to wszystko co mamy zrobić. Gierka pomimo, że jest już dosyć stara ciągle potrafi dostarczyć trochę emocji a dodatkowym czynnikiem podwyższającym nam adrenalinę jest kasiora którą wygrywamy po każdym wyścigu. Dzięki niej możemy ulepszyć naszą maszynę czy to w lepszy silnik, zawieszenie czy dodatkowe ładunki Nitro. Osobiście mam słabość do małych samochodzików, pewnie wynika to z dzieciństwa gdzie lubiłem bawić się resorakami, dlatego postanowiłem zagrać i opisać tą grę ponieważ mimo prostego wykonania jest w niej coś co przyciąga człowieka do monitora i nie pozwala się oderwać.
Czytaj więcej…
The Untouchables (Nietykalni) tak nazywano grupę agentów powołanych i dowodzonych przez Eliot`a Nessa – człowieka, któremu powierzono zadanie schwytania i co ważniejsze udowodnienie kierowaniem organizacją przestępczą słynnemu Al. Capone. Aby należeć do tego elitarnego oddziału należało się wykazać nie tyle co umiejętnościami czy odwagą ale odpornością na łapówkarstwo, gdyż precedens ten był dość powszechny w Chicagowskiej policji w tamtym okresie.
Czytaj więcej…
Przedstawiam moje TOP 10 najfajniejszych moim zdaniem muzyczek z Amigi.
Czytaj więcej…
Jeśli jesteście fanami „Final Fantasy VII” to musicie wejść na bloga tego Pana i zobaczyć a raczej posłuchać jego utworów. Gorąco polecam – jest też kilka nagrań z innych gier ale większość to z Finala. W rozwinięciu moje dwie propozycje najlepszych kawałków muzycznych z tejże gry – no i sam link.
SongeLeReveur’s Blog
Czytaj więcej…
Hero Quest to komputerowa adaptacja prawdziwej gry planszowej pod tym samym tytułem. Pisząc prawdziwej mam na myśli taką z figurkami, kostkami, kartami oraz mnóstwem zasad. Nigdy nie miałem styczności z tego typu grami ale powiadam wam, że to dużo bardziej skomplikowane niż „chińczyk” ale i dużo ciekawsze. By dalej nie zanudzać zapraszam do obejrzenia filmiku ( link ) autorstwa James’a Rolfe na którym zobaczycie mniej więcej o co w tym wszystkim chodzi. A jak wygląda taka gra gdy przeniesiemy ją na ekrany monitora?
Czytaj więcej…
Grudzień 19th, 2010
Sosna
M.I.A. – Missing In Action to doskonały przykład jak można zepsuć grę na tak oklepanym motywie jak sterowanie żołnierzem i wybijanie wszystkiego co nam wlezie pod nogi. Patrząc na tytuł od razu przypominają mi się filmy z udziałem Chucka Norrisa czy niezapomnianego Rambo i rozpierdol jaki robili Wietnamczykom. I tak powinna wyglądać również gra, ale panowie z Konami uparcie chyba chcieli zerwać ze stereotypami i postanowili zrobić to po swojemu – jak im wyszło ? przeczytajcie dalej.
Czytaj więcej…
Grudzień 12th, 2010
Sosna
A teraz pragnę przedstawić pewną grę na poprawę humoru. Tematyka gry wcale nie jest jakoś wyjątkowo śmieszna. Bo cóż może być śmiesznego w graniu w kosza jeden na jednego? Jeśli nie jesteście w stanie się domyśleć to proponuje zobaczyć gierkę „Jump Shot”. Po tytule i screenach nie zapowiada się wcale nic wesołego – z wyglądu przypomina zwykłą lecz prymitywną gierkę jak z konsol pierwszej generacji. Ale jak to mówią – diabeł tkwi w szczegółach…
Czytaj więcej…
Grudzień 12th, 2010
Sosna
Fajny kawałek z jedynej wersji tej gry w której mamy możliwość posłuchać muzyki podczas ścigania się
Czytaj więcej…